Dzień dobry! Lato nadal trwa, mimo że czuć za oknem jesienną aurę. Mam nadzieje, że czas wakacyjny minął wszystkim rewelacyjnie i każdy jest gotowy na wrześniowy klimat. Jeśli tak, to zapraszam na ciepłe i zimne, jak wrześniowe dni, napoje zrobione z produktów miesiąca.

Espresso: Jesień pod kontrolą
Story Coffee Roasters poszli już krok do przodu i pierwsi zrobili pumpkin spice latte. Autumn Coffee to ich jesieniarskie espresso zrobione z trzech regionów Gwatemali: Jalapa, Santa Rosa, Oriente. Obrabiane metodą naturalną ziarno jest bardzo zbalansowane i nadaje się zarówno do ekspresu, jak i do kawiarki.

Espresso:
18g kawy/ 6 klik Comandante 
36g uzysku/ 27 sekund*

(*kawa mocno zmienia się w ciągu kolejnych dni od palenia, warto modyfikować o 0,5g kawy by przedłużać czas parzenia)

Tak, jak wspominałem wcześniej, znajdziecie w tym espresso mnóstwo balansu. Sama kawa jest bardzo gęsta, lepka. Trafimy tu na ogrom słodyczy, czekoladę łączącą się z jagodami, karmel oraz delikatne nuty papai/mango. Ze spadkiem temperatury pojawia się więcej czekoladowych i marcepanowych nut oraz jagodowa kwasowość. Pycha!

Flat white
18g kawy/6 klik Comandante
30g uzysku/24 sekundy 

Do flatwhite’a polecam krótszą ekstrakcję espresso. Wyciągnie do mleka to, co najfajniejsze w tej kawie. Poczujemy super słodkiego, karmelowego flata, a wraz ze stygnięciem w mleku znajdzie się też soczyste mango. Chodzi za wami mango sticky rice? Można zacząć od tego flacika.

Przelew: powiew wiosny 
O ile espresso przypomina nam o zbliżającej się jesieni, o tyle przelew miesiąca daje powiew wiosny. Etiopia Dhilgee Siko wypalona przez Mistrza Polski Roastingu Alka Smęta w palarni La Cava to bardzo złożone myte ziarno (wet process, to też myte kawy, fermentowane nieco dłużej) z regionu Guji, etiopskiej odmiany Wolichu.

V60:
18g/ 27klik Comandante 
300g wody/ 3:25

Fajnie to ziarno wychodzi, jeśli celujemy w słodycz. Trzeba wziąć jednak pod uwagę dość pracochłonny przepis: robimy 6 zalań po 40 gram co 25 sekund łącznie z immersją. Ostatnie zalanie 60-gramowe, a całość parzenia to około 3:25.

W smaku sporo jabłek (troszkę jakby cydrowe pod względem wytrawności). Pojawia się również trawa cytrynowa, biała herbata, morwa oraz morela. Miła, miękka tekstura i przyjemne lekkie body. Kwasowość jest niska (wręcz bardzo niska jak na Etiopię).

Coldbrew:
60g/ 1l wody
Mielenie 30klikow/ maceracja 12h

Tu dzieje się naprawdę super dużo. Bardzo wytrawne coldbrew, w którym wyraźnie czuć cytrusy, ale bardziej od słodkiej strony, niż kwasowej. Ponadto: trawa cytrynowa, werbena, białe kwiaty, morela, earl grey oraz biała herbata. Polecam szczególnie tym, którzy chcą jeszcze poczuć ostatni powiew orzeźwienia przed jesienią.

Herbaty

Sezon na morele i brzoskwinie w pełni, a to koresponduje z Teministeriet. Ostatni raz w herbatach miesiąca Teministeriet gościliśmy chyba na grudniowe święta. Szwedzka herbaciarnia wraca do nas tym razem z mieszanką zielonej herbaty i suszonej moreli. A wszystko zapakowane w charakterystyczną czarną puszkę.

Na ciepło:
6g/500ml

woda 85 stopni/ 2minuty

Ciekawe połączenie, w którym czujemy znany smak zielonej herbaty oraz tło, które w pełni przejmuje morela. Ze spadkiem temperatury napar staje się intensywniejszy, a jednocześnie bardzo lekki w smaku.

Cold brew:
7g/500ml
maceracja 12h

W nadziei na cieplejsze dni, bardzo polecam tą herbatę! Jeśli ktoś lubi smak brzoskwiniowej ice tea, to Teministeriet w wersji zimnej zdecydowanie przypadnie mu do gustu.

Powrót wielkiego chłopa, czyli Long Man Tea, które powraca z jednym z moich ulubionych produktów na lato. Summer Cherry to mieszanka czarnych herbat o pięknych, dużych tipsach z dodatkiem liofilizowanych wiśni i hibiskusa. 

Na ciepło:
6g / 500 ml wody

Temperatura 95 stopni / czas parzenia 2 minuty

Zbalansowana herbata o przyjemnej cukrowej słodyczy, przełamanej kwasowością hibiskusa (ale nie dominuje ona smaku). Polecanko zwłaszcza na wieczór przy książce i herbacie!

Cold brew:
8g/ 500 ml wody
Maceracja 12h

Można pobawić się tutaj śmiało gramaturą. Ja chciałem, by moje cold brew było bardziej wiśniowe. I takie właśnie jest. Cięższa struktura czarnych herbat podbija wiśnię. Do tego lekkość i kwasowość hibiskusa, która stanowi tu tło. Ten zimny napar również polecam na wieczór, który przychodzi do nas coraz szybciej.

Korzystajcie z lata póki jeszcze z nami jest i pijcie wrześniowe produkty miesiąca na ciepło lub zimno, w zależności od łaskawości tego miesiąca.
Kuba

Tu znajdziesz oryginalny artykuł

O autorze

+ posts

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.