Wiedziałeś, że jasno palona kawa ma więcej kofeiny? Wyjaśniamy dlaczego tak jest.

[ad_1]

Kanaryjska wyspa La Palma słynie z dwóch rzeczy. Pierwsza to niszowy, aczkolwiek widowiskowy sport Salto del Pastor Canario. Lanca o długości około czterech metrów, służy do podpiera się nią, podczas chodzenia po górach. Używa się jej też, do zeskakiwania z kilkumetrowych wzniesień. Delikwent, który dzierży tą tyczkę w dłoniach, wbija ją w ziemie podczas wykonywania skoku, a potem płynnie się po niej zsuwa. Kiedyś ten długi drąg, zakończony szpikulcem, był powszechnie wykorzystywany przez pasterzy kóz, dziś używają go tylko pasjonaci i zapaleńcy.

Druga rzecz, która wyróżnia wiecznie zieloną wyspę, to kawa barraquito. Do wysokiej szklaneczki wlewamy słodkie, skondensowane mleko. Małymi porcjami, najlepiej przy użyciu niedużej łyżeczki, dolewamy likier. Koniecznie o smaku cytrusów. Najpopularniejszy nosi nazwę 43. Podobno tyle właśnie składników (owoców i ziół), zużywa się do jego wyprodukowania. Po wlaniu alkoholu, dodajemy espresso. Całość dopełniamy spienionym mlekiem oraz posypujemy szczyptą cynamonu. Na sam koniec dekorujemy jeszcze skórką z pomarańczy lub cytryny. Teneryfa jest również miejscem, gdzie możemy znaleźć ten wykwintny delikates.

Owoce kawowca przybierają czerwono-bordową lub nieco purpurową barwę, kiedy dojrzewają i wyglądem przypominają nieco jagodę. Pestki, które znajdują się wewnątrz są później obierane ze skórki i poddawane obróbce termicznej. Aczkolwiek najpopularniejsza, choć nieco niefortunna nazwa tych owoców (a w zasadzie nasion), powszechnie używana i stosowana, to ziarna. I można  prażyć je na różne sposoby. Bo właśnie ten proces zachodzi podczas obróbki termicznej ziaren, a jest on potocznie, ale jednak niezbyt precyzyjnie określany – paleniem.

Pestki kawowca „wypalać” można w tonacjach, od jasnej po bardzo ciemną, hebanową wręcz barwę. Najczęściej trafiają one do sporych rozmiarów pieca, w którym poddawane są działaniu wysokiej temperatury. Czasem oscyluje ona nawet w okolicach 250’C. Przez kilkanaście minut wirowania ziaren w bębnie, odparowuje z nich woda, zaczynają pęcznieć i zmieniać kolor. Podczas procesu palenia, z pestek uwalnia się kafeol (zaliczany do grupy diterpenów) oraz związki polifenolowe. Jest to kompozycja kilkuset, wonnych olejków aromatycznych. Przedostatnim etapem tego cyklu produkcyjnego jest chłodzenie. Gorące ziarna, po wyjęciu ich z maszyny, wystudzane są powietrzem, które uchodzi przez komin. Jest to niezbędna czynność, zapobiegająca zwęgleniu się pestek na popiół. Na sam koniec wsypuje się je na kilka godzin do specjalnych koszy, aby się „odgazowały” i wyzbyły nadmiaru dwutlenku węgla. Ciemne palenie sprzyja mniejszej kwasowości. Posmak staje się też intensywniej czekoladowy, nieco orzechowy. Ziarna wypalone lżej są bardziej kwasowe, odczuwalne też będą ich naturalne nuty smakowe. I wbrew pozorom więcej kofeiny znajduje się, w tychże właśnie. Im dłuższe palenie owoców kawowca, tym większy ubytek coffeinum. Więc im jaśniejsze pestki, tym ich właściwości pobudzające większe.

Laotański Płaskowyż Bolaven słynie ze wspaniałej kawy, która jest tamże uprawiana. Ziarna są tam bardzo często wypalane metodami „chałupniczymi”. Wsypuje się je do dużej metalowej misy, o kształcie nieco przypominającym azjatyckiego woka. Zawartość podgrzewana jest węglem drzewnym, który skwierczy pod naczyniem. Stoi ono na czymś w rodzaju wiaderka. Pestki intensywnie miesza się drewnianą łopatką. Po kilkunastu minutach wysypuje się je na plandekę, rozłożoną na ziemi przed domem, aby ziarna wystygły. Najczęściej są one rozsuwane na boki bosymi stopami mieszkańców wioski. Wodę gotuje się w czajniku, który stawia się na ogniu. Napar podaje się w kubkach, zrobionych z łodygi bambusa.

W Etiopii, która powszechnie uważana jest za kolebkę kawy, rytuał palenia ziaren, po dziś dzień jest uznawany za niezwykle istotny i uroczysty. Jest to bardzo ważny ceremoniał, poprzedzający degustację. Nierzadko praktykowany nawet w niezbyt okazałych, ulicznych kafejkach. Pestki wrzuca się do specjalnego rondla, przypominającego ociupinę swoim wyglądem patelnię lub na gliniany talerz. Stawia się go na kamieniach, wewnątrz których buchają płomienie ogniska. Ziarna rozgarnia się pieczołowicie, aby wypaliły się w sposób, jak najbardziej równomierny. Kiedy owoce kawowca są już finalnie uprażone, kobieta doglądająca ognia, bierze garniec i przechadza się pomiędzy gośćmi, wokół których roztacza się fenomenalny aromat świeżo palonej kawy. W dobrym tonie jest wydać z siebie pomruk zachwytu, będący aprobatą oraz pochwałą wybornego zapachu. Ostudzone ziarna rozkrusza się na drobny proszek w moździerzy. Następnie gotuje się je w glinianym dzbanie, zwanym dżebena. Kiedy wrzątek zaczyna kipieć, przelewa się go do mniejszego naczynia, a następnie wlewa z powrotem. Czynność powtarza się parokrotnie, aby uzyskać najbardziej wyborny smak czarnego napoju. Najczęściej pije się go z dużą ilością cukru, aczkolwiek w niektórych, małych wioskach, nadal dodaje się do smolistego naparu szczyptę soli, a czasem nawet odrobinę masła.

Jak wypalić kawę w domu?

Jeżeli ktoś chciałby zmierzyć się z prażeniem owoców kawowca we własnym domu, wystarczy zakupić zieloną kawę (określenie „surowych” ziaren, nie poddanych jeszcze obróbce termicznej) i wrzucić je na patelnię. Nie jest to, aż tak piekielnie skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Nasze naczynie rozgrzewamy do około 200’C, rozsypujemy pestki równomiernie i ustawicznie mieszamy. Całe przedsięwzięcie powinno trwać od kilku, do kilkunastu minut. To od nas zależy, jaki stopień wypalenia chcemy uzyskać. Podczas tej kuchennej batalii, w naszym pomieszczeniu może pojawić się trochę dymu, więc trzeba być przygotowanym na taką okoliczność i uchylić lufcik. Niebagatelnym detalem naszych zmagań, o którym musimy pamiętać, jest czynność studzenia ziaren, której musimy dokonać, od razu po wysypaniu pestek z rondelka. Wrzucamy je do chłodnego pojemnika, nadal mieszając. Obniżamy w ten sposób ich temperaturę. Niektórzy podejmują też starania, aby wypalać zieloną kawę w brytfannie, wkładanej do piekarnika. Jest to zadanie nieco trudniejsze, nastręczające krztynę problemów podczas obracania ziaren. Popróbować można. Na początek najlepiej oszczędnie, z symboliczną ilością pestek kawowca, traktując wszystkie czynności, jako przyjemną rozrywkę.

Reasumując, im jaśniejszy kolor ziaren, ty większa zawartość w nich pobudzającej kofeiny. Teraz tylko wystarczy dobrać odpowiednią metodę parzenia kawy, adekwatną do stopnia palenia i można oddawać się błogiej konsumpcji smolistego naparu. Bez końca.

[ad_2]

Tu znajdziesz oryginalny artykuł, użyte w naszym artykule zdjęcia i obrazki pochodzą również z tego źródła, nie jesteśmy ich autorami, zostały użyte wyłącznie dla celów informacyjnych z podaniem ich oryginalnego pochodzenia

Zgarnij
Kod Rabatowy na Zakupy 🎁

Zarejestruj się a otrzymasz specjalną zniżkę powitalną na zakupy i będziesz na bieżąco z ofertą PysznaKawa.pl!


Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.

O autorze

Person Using Black and Silver Laptop Computer
+ posts

Podobne wpisy

33 komentarze

  1. Fascynujący wpis! Salto del Pastor Canario brzmi jak niesamowita forma aktywności na świeżym powietrzu, która łączy sport z tradycją. Ciekawi mnie, skąd w ogóle wzięła się ta technika. Czy to prawda, że pasterze wykorzystywali ją głównie z powodu trudnych warunków terenowych? Wygląda na to, że to coś więcej niż tylko sport – to sposób na życie i utrzymywanie tradycji. Co do barraquito, to świetny wybór na orzeźwienie. Zdecydowanie trzeba spróbować tej kawy z likierem 43, ale zastanawiam się, czy można pomyśleć o jakiejś alternatywie dla tych, którzy nie piją alkoholu? Może jakieś aromatyczne syropy mogłyby oddać ten cytrusowy

    1. Cieszę się, że wpis przypadł Ci do gustu! Masz rację, Salto del Pastor Canario to nie tylko sport – to prawdziwa mieszanka tradycji i umiejętności przetrwania w trudnych warunkach. Historia tej techniki sięga daleko w przeszłość, kiedy pasterze musieli pokonywać strome zbocza i wąwozy, aby dogonić swoje owce. Wyobraź sobie ich zmagania – czasem trzeba było przejść na drugą stronę wąskiej przepaści, więc czemu nie wykorzystać do tego badyla? Rozwój tej techniki jest fascynujący, bo pokazuje, jak ludzie potrafią dostosować się do otoczenia.

      1. Cieszę się, że doceniasz tę tradycję. Salto del Pastor Canario rzeczywiście pokazuje, jak ludzie przystosowują się do wymogów swojego otoczenia. To niezwykle inspirujące, biorąc pod uwagę, że ta technika nie tylko pomogła pasterzom w codziennym życiu, ale również kształtuje obecną kulturę Kanarów.

        1. Zgadzam się, że Salto del Pastor Canario jest fascynującym przykładem adaptacji do środowiska. Myślę, że jest coś szalenie pięknego w tym, jak tradycje mogą przetrwać i rozwijać się przez pokolenia. Z jednej strony, ta technika była praktyczną umiejętnością, a z drugiej, stała się symbolem tożsamości kanaryjskiej. Nie można zapominać, że tego typu umiejętności często łączą się z głębszymi wartościami kulturowymi.

  2. Kanaryjska wyspa La Palma rzeczywiście ma wiele do zaoferowania, nie tylko w zakresie spektakularnego krajobrazu, ale także unikalnych tradycji kulturowych, które, jak Salto del Pastor Canario i kawa barraquito, przyciągają uwagę zarówno lokalnych mieszkańców, jak i turystów.

    1. Zgadzam się z Tobą, La Palma naprawdę ma w sobie coś wyjątkowego. Oprócz pięknych krajobrazów, które zachwycają na każdym kroku, kultura tej wyspy jest niezwykle fascynująca. Salto del Pastor Canario to świetny przykład tradycji, która łączy w sobie elementy sportu i sztuki, a zarazem pokazuje bliskość mieszkańców do natury i ich umiejętności w posługiwaniu się tradycyjnymi technikami.

      1. Zgadzam się z Tobą, La Palma jest naprawdę miejscem, które ma wiele do zaoferowania. Odkrywanie pięknych krajobrazów to prawdziwa przyjemność, a to, co mnie najbardziej urzeka, to różnorodność natury i krajobrazów, które można znaleźć w tak niewielkiej przestrzeni. Jeśli chodzi o Salto del Pastor Canario, to jest w tym faktycznie coś wyjątkowego. Uważam, że takie tradycje są niezwykle ważne, ponieważ pokazują, jak głęboko ludzie są związani z miejscem, w którym żyją.

      2. Zgadzam się, La Palma to prawdziwy skarb, a Salto del Pastor Canario rzeczywiście dobrze odzwierciedla ducha tej wyspy. To niesamowite, jak ta tradycja łączy fizyczną sprawność z głębokim szacunkiem do otaczającej przyrody. Możliwość obserwacji mieszkańców w trakcie tego zajęcia to coś więcej niż tylko sport; to forma wyrazu kulturowego, która ma swoje miejsce w historii wyspy.

        1. Zgadzam się z tobą, La Palma ma w sobie coś wyjątkowego, a Salto del Pastor Canario to nie tylko sport, ale prawdziwa forma sztuki. Obserwując mieszkańców w akcji, można dostrzec, jak ta tradycja kształtuje ich relację z krajobrazem wyspy. Zauważyłem, że w ostatnich latach coraz więcej osób interesuje się tradycyjnymi sportami, które łączą elementy kultury i tkaniny lokalnych społeczności.

        2. To prawda, La Palma ma swój niepowtarzalny urok, a Salto del Pastor Canario rzeczywiście oddaje ducha tej wyspy. Zawsze fascynowało mnie, jak tradycje lokalne potrafią łączyć nas z naturą i z historią. Wydaje mi się, że uczestnictwo w takich aktywnościach, jak skakanie pasterskie, to nie tylko forma sportu, ale także sposób na pielęgnowanie więzi z przodkami.

    2. Zgadzam się, La Palma ma naprawdę unikalny charakter i wiele do odkrycia. Salto del Pastor Canario to doskonały przykład, jak głęboko zakorzenione są tradycje w życiu codziennym mieszkańców. To nie tylko sport, ale także sposób na przekazywanie historii i kultury z pokolenia na pokolenie.

  3. Ciekawe, jak bardzo różnorodna jest La Palma! Salto del Pastor Canario brzmi jak fascynująca tradycja, która łączy w sobie elementy sportu i kultury. Wygląda na to, że dla pasjonatów to nie tylko sposób na przemieszczanie się po trudnym terenie, ale także forma wyrażania siebie. Ciekawi mnie, czy istnieją jakieś lokalne turnieje lub festiwale związane z tym sportem? Być może są tam pasjonaci, którzy chcą przekazać tę tradycję dalszym pokoleniom.

    1. Zgadzam się, La Palma rzeczywiście ma wiele do zaoferowania, a Salto del Pastor Canario to doskonały przykład, jak tradycja może wspaniale łączyć kulturę z aktywnością fizyczną. To niesamowite, jak te techniki przetrwały przez lata, pokazując, jak ważne są dla lokalnej społeczności.

  4. Ciekawie przedstawione tradycje La Palmy! Salto del Pastor Canario brzmi jak fascynujący sposób na eksplorację górskiego krajobrazu. Lanca jako narzędzie nie tylko praktyczne, ale i symboliczne – to przecież kawałek lokalnej kultury. Ciekawe, jak zachowane są te umiejętności wśród współczesnych pasjonatów. Czy są organizowane jakieś zawody, które pozwalają na rywalizację w tej sztuce? Myślę, że mogłoby to przyciągnąć uwagę turystów, a jednocześnie podkreślić unikalność tej tradycji.

  5. Ciekawe spojrzenie na La Palmę! Sam fakt, że sport Salto del Pastor Canario ma swoje korzenie w tradycji pasterskiej, pokazuje, jak wiele wspaniałych, lokalnych praktyk możemy odkryć na tych wyspach. Miałem okazję obserwować ten sport podczas jednego z festiwali i muszę przyznać, że to prawdziwa sztuka – wymaga ogromnej zręczności i precyzji.

  6. Ciekawe, jak tradycje takie jak Salto del Pastor Canario i kawa barraquito odzwierciedlają kulturową różnorodność La Palmy. Z jednej strony mamy sport, który łączy się z górskimi krajobrazami, a z drugiej – relaks przy filiżance kawy. Kiedy myślę o Salto del Pastor, przypomina mi to o lokalnych rzemiosłach i umiejętnościach, które znikają. Z drugiej strony, kawa barraquito to cudowny przykład, jak można połączyć różne smaki i kultury w jedną harmonijną całość. Byliście może w lokalnych kawiarniach, gdzie serwują tę kawę? Jakie inne tradycje mieszkańcy pielęgnują? To fascynujące, jak mała wyspa potrafi mieć tak bogaty dorobek kult

  7. Ciekawie jest, jak La Palma łączy tradycję z nowoczesnością poprzez takie unikalne elementy jak Salto del Pastor Canario i kawa barraquito. Salto del Pastor przypomina mi o innych sportach, które bazują na lokalnych tradycjach, jak skakanie w długich skarpetkach na Hawajach. To niesamowite, jak ludzie potrafią adaptować swoje kultury do codziennych wyzwań.

    1. Rzeczywiście, La Palma ma w sobie niezwykły urok, łącząc tradycje z nowoczesnością. Skoki z długimi skarpetkami na Hawajach to ciekawe porównanie, które pokazuje, jak różne kultury potrafią tworzyć unikalne tradycje w odpowiedzi na lokalne uwarunkowania. Salto del Pastor Canario to nie tylko sport, ale także głęboka część kulturowej tożsamości mieszkańców, która odzwierciedla ich historyczne połączenie z naturą i rolnictwem.

  8. Fascynujące, jak kultura wyspy La Palma łączy tradycję z lokalnymi smakami! Salto del Pastor Canario brzmi jak świetna przygoda – nie miałam pojęcia, że to starożytne narzędzie ma tak praktyczne zastosowanie. Wyobrażam sobie, jak ekscytujące musi być zeskakiwanie z wzniesień i zjazd po lancy. Może to trochę przypominać inne ekstremalne sporty, jak skakanie ze spadochronem, ale z bardziej lokalnym, autentycznym akcentem.

    1. Zgadza się, La Palma to prawdziwy skarb, a Salto del Pastor Canario to połączenie adrenaliny i lokalnej historii! Wiesz, skakanie z wzniesień z lancą w ręku to prawie jak poszukiwanie skarbów w śródziemnomorskim parku przygód. Tylko zamiast zjeżdżać na linie, zjeżdżasz jak superbohater, który musiał stracić z polecenia swoje peleryny. I pomyśleć, że to narzędzie służyło do pasienia owiec! Może następnym razem, gdy wybierzesz się na spacer, spróbujesz dorzucić trochę „skaczącej owcy” do swojego repertuaru? To z pewnością przyciągnie spojrzenia!

  9. Interesująca charakterystyka La Palmy! Salto del Pastor Canario przypomina mi inne tradycyjne sporty, które wykorzystują lokalne narzędzia i techniki, takie jak skok przez staw z Katalonii. Tradycje te pokazują, jak w zależności od regionu, ludzie dostosowują swoje umiejętności do naturalnego otoczenia.

    1. Zgadzam się, że tradycyjne sporty, takie jak Salto del Pastor Canario i skok przez staw, naprawdę ilustrują sposób, w jaki ludzie łączą swoje umiejętności z otoczeniem. Ciekawe, jak różne regiony rozwijają swoje unikalne techniki na podstawie lokalnych zasobów i tradycji. Wydaje mi się, że te praktyki nie tylko kultywują kulturę, ale także budują poczucie wspólnoty, co jest szczególnie ważne w dzisiejszych czasach.

  10. Interesujący temat, który poruszyłeś! La Palma rzeczywiście ma w sobie coś niezwykłego, a tradycyjne sporty jak Salto del Pastor Canario są pięknym przykładem lokalnej kultury i historii, które trudne do znalezienia w dzisiejszym, zglobalizowanym świecie. Fascynuje mnie, jak takie techniki przetrwały w dobie nowoczesnych technologii. Kiedy obserwuję bądź sam próbuję lokalnych tradycji, czuję, że łączę się z historią i ludźmi tego miejsca, a nie tylko korzystam z jego walorów turystycznych. Miałem okazję uczestniczyć w warsztatach tworzenia rękodzieła na Gran Canarii, co również pokazało mi, jak bardzo te tradycje są zakorzenione w lokalnym życiu i jakie mają znaczenie dla mieszkańców.

  11. La Palma rzeczywiście zachwyca swoją unikalnością, zarówno w aspekcie kulturowym, jak i przyrodniczym. Salto del Pastor Canario jako forma ekspresji sportowej i tradycji ludowej pokazuje, jak głęboko zakorzenione są lokalne praktyki w codziennym życiu mieszkańców. To interesujące, jak z prostego narzędzia, jakim była lanca dla pasterzy, stworzyła się forma sportu, która jednocześnie przyciąga turystów i pasjonatów. Taki fenomen jest często spotykany w innych kulturach, gdzie tradycyjne umiejętności przekształcają się w współczesne dyscypliny.

  12. Świetnie, że poruszyłeś te fascynujące aspekty La Palmy! Salto del Pastor Canario brzmi jak naprawdę wyjątkowy i pełen adrenaliny sport. Niezwykle ciekawe jest to, jak tradycyjne techniki i narzędzia, takie jak ta lanca, ewoluują w nowoczesne pasje. Zastanawiam się, czy były jakieś konkretne wydarzenia lub zawody związane z tym sportem, na które mógłbyś polecić zwrócenie uwagi? Mogłoby to być niesamowite doświadczenie zobaczyć to na żywo, zwłaszcza w pięknych górskich krajobrazach La Palmy.

  13. Fajnie, że poruszyłeś temat La Palmy! Salto del Pastor Canario brzmi bardzo interesująco – uwielbiam sporty, które łączą elementy tradycji z adrenaliną. Zastanawiam się, jakie techniki najlepiej stosować podczas skoków. A kawa barraquito – to prawdziwy rarytas! Miałem okazję spróbować jej, gdy odwiedzałem Kanary, i ta słodycz z nutą cytrusów rzeczywiście nadaje jej charakteru. Czy ktoś z was próbował innych wersji tego napoju? Chętnie bym poznał różne interpretacje, bo kawa ma tak wiele oblicz. 🙂

    1. Rzeczywiście, Salto del Pastor Canario to niezwykle fascynująca forma sportu. To połączenie tradycji i adrenaliny sprawia, że jest to coś wyjątkowego. Techniki skoku mogą być dość różnorodne, ale najważniejsze to umiejętność zgrania ruchu z tą charakterystyczną tyczką. Warto zauważyć, że wiele z tych technik pochodzi z praktyk pasterskich i ma swoje korzenie w historii Wysp Kanaryjskich.

  14. Zarówno Salto del Pastor Canario, jak i kawa barraquito to niezwykle interesujące aspekty kultury La Palmy, które rzeczywiście mogą być mało znane szerszej publiczności. Cieszę się, że zwróciłeś uwagę na te dwie charakterystyczne cechy wyspy.

  15. La Palma naprawdę ma wiele do zaoferowania! Sport Salto del Pastor Canario brzmi fascynująco – myślę, że musiałby być niezwykle widowiskowy w akcji. Widać, że tradycje lokalne mają wielką wartość, a taki sposób poruszania się po górach dodaje wyjątkowego kolorytu tej wyspie.

  16. La Palma zawsze wydawała mi się fascynującym miejscem, a Twoje opisanie sportu Salto del Pastor Canario przywróciło mi wspomnienia z moich podróży po Wyspach Kanaryjskich. Kiedyś miałem okazję zobaczyć, jak lokalni pasjonaci demonstrują ten tradycyjny sport w górach. To niesamowite, jak prosty kawałek drewna może służyć tak różnorodnym celom. Wygląda na to, że to nie tylko fizyczna umiejętność, ale także głęboka część kultury tej wyspy. Zastanawiam się, czy z tego powodu, że Salto del Pastor zniknęło z codziennego użytku, nie traci się czegoś istotnego z lokalnej tożsamości.

  17. Twoje wprowadzenie do La Palmy jest naprawdę fascynujące i ukazuje unikalność tej wyspy, która często pozostaje w cieniu popularniejszych miejsc w archipelagu Kanaryjskim. Sport Salto del Pastor Canario wydaje się być nie tylko formą rekreacji, ale także istotnym elementem lokalnej kultury, który łączy tradycję z przygodą. To ciekawa synergia między historią a nowoczesnością; czy nie jest to piękne, że tradycyjne umiejętności przetrwały w czasach, gdy technologia dominuje w wielu aspektach naszego życia? Być może promowanie takich sportów i lokalnych praktyk mogłoby przyczynić się do ich większej popularności wśród turystów, którzy poszukują autentycznych doświadczeń.

  18. La Palma truly seems like a jewel among the Canary Islands, and it’s fascinating to read about its unique cultural offerings! I’ve always been intrigued by how traditional practices like Salto del Pastor Canario have not only historical significance but also showcase the deep connection between the islanders and their natural environment. Using a lanca to navigate the rugged terrain must be such an energizing experience, embodying both skill and the rich pastoral heritage of the island. I can only imagine how fulfilling it must feel to partake in this activity, especially against the stunning backdrop of La Palma’s mountains.

  19. Czytając o mimo wszystko praktycznym Salto del Pastor Canario, wyobraziłem sobie pasjonatów tego sportu, skaczących z wzniesień z taką gracją, że nawet caprzyca by im pozazdrościła. Połączenie adrenaliny i techniki z pewnością przyciąga nie tylko mieszkańców wyspy, ale i turystów spragnionych wrażeń. Nie wiem, czy byłbym w stanie skoczyć, ale chyba skusiłbym się na spróbowanie tej lancy jako dopełnienia mojego wędrowania po górskich szlakach!

Dodaj komentarz